12-06-2016, 06:39 PM
"Czym jest mnf" Rozdział 6:
Po 3 dniach wszyscy zebrali się u Maloda by ustalić co dalej. Na razie wokół wyspy Malod, Candy i Kazik postawili pole ochronne, przez które Felbergi nie przejdą. Szok po pierwszym starciu minął i cała ekipa była względnie gotowa do działania. Malod ustawił drużynę w szeregu. Przygotował spory wachlarz różnego rodzaju broni i powiedział.
Ma: Wiem, że to nie łatwe. Zabić żywą istotę. Prawdopodobnie to najcięższe co będziecie musieli zrobić w życiu. Niestety obecnie jesteście jedynymi, którym dane było oglądać jak ktoś kogoś zabija więc najlepiej się do tego nadacie... widzę po waszych twarzach, że rozumiecie... a więc dobrze. Każdy z was niech teraz wybierze sobie jakąś broń z tego co stoi za mną.
Każdy posłusznie wykonał rozkaz. Przeszukiwali rzeczy a Malod tłumaczył co do czego służy.
Ma: Candy, to jest kostur żywiołów. Dzięki niemu twoja moc żywiołów będzie skuteczniejsza... O Kazik, świetny wybór. To różdżka ciemności. Dzięki niej masz władzę nad cieniami a wierz mi, że te potrafią być zabójcze... BURBON ODŁÓŻ TO!
Burbon podniósł wielką dziwną kuszę. A właściwie połączenie kuszy i rewolweru bowiem był bębenkowy magazynek bełtów. Broń wyglądała na mocną i silną.
B: No co? Fajnie wygląda.
Ma: I jak chcesz to możesz to wziąć ale na razie odłóż. Wyjaśnię ci jak to działa wcześniej. Zobacz, tutaj jest magazynek bełtów więc możesz strzelać kilka razy. Jak chcesz przeładować to musisz potem tym zakręcić. Strzela 12 bełtów na minutę więc mocne draństwo.
B: A dlaczego miałem to odłożyć? Nie brzmi jak jakiś alarm.
Ma: Dlatego, że tu jest taki oto przełącznik. Zobacz, naciskam go i jak teraz strzelę to... No właśnie widzisz. Waliłem w chmurę a bełt sam namierzył i rozwalił eee to chyba twoje auto Dis... No, to rozumiesz jak to działa?
B: Tak... dzięki za informację...
Daria: EEE... HALO!
Ma: o w mordę...
Daria dotknęła pewnego dziwnego kamienia. Nikt tego nie widział. Skutek jednak był widowiskowy. Daria bowiem zamieniła się w... Buty połączone 4m łańcuchem. Sama Daria objawiała się jako duch przyczepiony do owych butów.
Da: Co się dzieje? Ktoś mi to wyjaśni?
Ma: Kamień przemiany. Dotknęłaś i jesteś butami.
Da: A... da się to cofnąć?
Ma: Da, daj mi chwilę... Chociaż wiesz co? Mam pomysł *dziwny uśmiech* Monisia, załóż te buty.
Mo: CO? TO JEST DARIA!
Ma: I tak jesteście nierozłączne a ty lubisz kopać. Będziecie świetnym duetem.
Monika założyła Darię. Buty jej się spodobały. Wydała kopa na próbę. Konkretnie Underowi w kostkę a ten... odleciał na 5m
Mo: hahaha! tak to ja mogę
Ma: dobra, Daria, po prostu powiedz "alsa" i wrócisz do ludzkiej formy. Zawsze gdy dotkniesz kamienia wrócisz do formy butów. Daj, owinę ci go.
Under wybrał za broń łopatę, która zmieniała się w topór, Polish dostała kamień leczenia, Jack dostał karabin plazmowy a Dis miecz i tarczę energetyczną. Tak uzbrojona drużyna była gotowa na wysłuchanie planu Maloda.
Po 3 dniach wszyscy zebrali się u Maloda by ustalić co dalej. Na razie wokół wyspy Malod, Candy i Kazik postawili pole ochronne, przez które Felbergi nie przejdą. Szok po pierwszym starciu minął i cała ekipa była względnie gotowa do działania. Malod ustawił drużynę w szeregu. Przygotował spory wachlarz różnego rodzaju broni i powiedział.
Ma: Wiem, że to nie łatwe. Zabić żywą istotę. Prawdopodobnie to najcięższe co będziecie musieli zrobić w życiu. Niestety obecnie jesteście jedynymi, którym dane było oglądać jak ktoś kogoś zabija więc najlepiej się do tego nadacie... widzę po waszych twarzach, że rozumiecie... a więc dobrze. Każdy z was niech teraz wybierze sobie jakąś broń z tego co stoi za mną.
Każdy posłusznie wykonał rozkaz. Przeszukiwali rzeczy a Malod tłumaczył co do czego służy.
Ma: Candy, to jest kostur żywiołów. Dzięki niemu twoja moc żywiołów będzie skuteczniejsza... O Kazik, świetny wybór. To różdżka ciemności. Dzięki niej masz władzę nad cieniami a wierz mi, że te potrafią być zabójcze... BURBON ODŁÓŻ TO!
Burbon podniósł wielką dziwną kuszę. A właściwie połączenie kuszy i rewolweru bowiem był bębenkowy magazynek bełtów. Broń wyglądała na mocną i silną.
B: No co? Fajnie wygląda.
Ma: I jak chcesz to możesz to wziąć ale na razie odłóż. Wyjaśnię ci jak to działa wcześniej. Zobacz, tutaj jest magazynek bełtów więc możesz strzelać kilka razy. Jak chcesz przeładować to musisz potem tym zakręcić. Strzela 12 bełtów na minutę więc mocne draństwo.
B: A dlaczego miałem to odłożyć? Nie brzmi jak jakiś alarm.
Ma: Dlatego, że tu jest taki oto przełącznik. Zobacz, naciskam go i jak teraz strzelę to... No właśnie widzisz. Waliłem w chmurę a bełt sam namierzył i rozwalił eee to chyba twoje auto Dis... No, to rozumiesz jak to działa?
B: Tak... dzięki za informację...
Daria: EEE... HALO!
Ma: o w mordę...
Daria dotknęła pewnego dziwnego kamienia. Nikt tego nie widział. Skutek jednak był widowiskowy. Daria bowiem zamieniła się w... Buty połączone 4m łańcuchem. Sama Daria objawiała się jako duch przyczepiony do owych butów.
Da: Co się dzieje? Ktoś mi to wyjaśni?
Ma: Kamień przemiany. Dotknęłaś i jesteś butami.
Da: A... da się to cofnąć?
Ma: Da, daj mi chwilę... Chociaż wiesz co? Mam pomysł *dziwny uśmiech* Monisia, załóż te buty.
Mo: CO? TO JEST DARIA!
Ma: I tak jesteście nierozłączne a ty lubisz kopać. Będziecie świetnym duetem.
Monika założyła Darię. Buty jej się spodobały. Wydała kopa na próbę. Konkretnie Underowi w kostkę a ten... odleciał na 5m
Mo: hahaha! tak to ja mogę
Ma: dobra, Daria, po prostu powiedz "alsa" i wrócisz do ludzkiej formy. Zawsze gdy dotkniesz kamienia wrócisz do formy butów. Daj, owinę ci go.
Under wybrał za broń łopatę, która zmieniała się w topór, Polish dostała kamień leczenia, Jack dostał karabin plazmowy a Dis miecz i tarczę energetyczną. Tak uzbrojona drużyna była gotowa na wysłuchanie planu Maloda.